Tytułowy termin przywodzi w pierwszej kolejności skojarzenie z genetycznym profilowaniem i z tego powodu łatwo o jego mylną interpretację. W rzeczywistości portretowanie genetyczne stanowi jedynie jeden z kierunków badawczych współczesnej genetyki sądowej i polega na przewidywaniu cech fizycznych człowieka na podstawie pozostawionych przez niego na miejscu zdarzenia śladów biologicznych.

Proces ten genetycy nazywają "predykcją cech fizycznych". Niekiedy jednak spotkać możemy się z terminologią odwołującą się do "profilowania fenotypu", czyli opisania zespołu cech morfologicznych i fizjologicznych kształtujących cechy ludzkiego organizmu.

Sama predykcja to inaczej prognozowanie, przewidywanie oparte na racjonalnych, naukowych, a więc spełniających określone standardy i weryfikowalnych metodach. 

W praktyce prokuratorskiej po raz pierwszy z problematyką portretu genetycznego miałem zmierzyć się na początku 2010 r. Po Zielonej Górze, a później także w innych miejscowościach Lubuskiego panikę siał terroryzujący kobiety "brzytwiarz". Tak przynajmniej wynikało z zeznań kilkunastu rzekomo zaatakowanych przy użyciu brzytwy czy też żyletek ofiar. Niektóre z pokrzywdzonych dość dobrze zapamiętały napastnika i dzięki temu mogły go opisać w sposób umożliwiający graficzne odtworzenie wyglądu jego twarzy. Okazało się jednak, że domniemany sprawca ma wiele i to zdecydowanie niepodobnych do siebie twarzy. Rodziło to wątpliwość, czy faktycznie chodzi o jednego i tego samego osobnika. Ponieważ w niektórych spośród kojarzonych ze sobą napadów zabezpieczono ślady biologiczne, oceniłem, że szansą na zweryfikowanie wersji: "jeden czy może jednak wielu sprawców" jest odtworzenie ich wyglądu metodą portretowania genetycznego.

Jakkolwiek metoda "predykcji cech fizycznych na podstawie śladów biologicznych" była w Polsce jeszcze na etapie eksperymentowania, wiedza o możliwościach jakie otwiera nie była mi tak całkiem obca.

Z różnych źródeł, a przede wszystkim dostępnej już wówczas literatury specjalistycznej wynikało bowiem, że - poza klasycznymi badaniami porównawczymi - można różnicować ślady biologiczne także według kryterium pochodzenia etnicznego, budowy ciała, koloru włosów, oczu, kształtu czaszki czy nosa, a nawet lewo- czy praworęczności [patrz: W. Branicki, T. Kupiec, P Wolańska-Nowak, Badania DNA dla celów sądowych, Wydawnictwo Instytutu Ekspertyz Sądowych, Kraków 2008 s. 104].

Rozpocząłem więc w tej sytuacji konsultacje z ekspertami Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej UMK, przede wszystkim z jego kierownikiem prof. Tomaszem Grzybowskim o szansach na uzyskanie wizerunku sprawcy w realiach konkretnej sprawy i warunkach dalszego postępowania ze śladami biologicznymi w sprawie "brzytwiarza". Do sfinalizowania zamysłu jednak nie doszło, gdyż prowadzący śledztwo prokurator i policjanci w międzyczasie skutecznie rozwikłali problem. Okazało się, że "brzytwiarz" nie istnieje, a relacje jego rzekomych ofiar w większości były po prostu zmyślone. Zjawisko uzyskało nawet miano "syndromu zielonogórskiego".

Od tamtych wydarzeń upłynęło już trochę czasu i nie ulega już dzisiaj wątpliwości, że rozwój genetycznego portretowania daje szansę bardziej dokładnego ustalenia wyglądu nieznanego  sprawcy przestępstwa niż tradycyjne portrety opracowywane na podstawie zeznań świadków.

Dodatkowo pojawia się przy tym możliwość ustalenia wyglądu nieznanego sprawcy, którego na miejscu przestępstwa  nikt nie widział, nie zarejestrowały go kamery, a pozostawione ślady nie mają swojego wzorca w dostępnych bazach danych.

Jeszcze innym polem potencjalnego zastosowania predykcji jest możliwość odtworzenia wyglądu zwłok o NN tożsamości, które uległy rozkładowi, a z różnych powodów nie można pozyskać genetycznego materiału porównawczego lub ustalić tożsamość w inny sposób.

Obecnie w procesie predykcji genetycznej ustala się takie cechy, jak: płeć, kolor oczu, kolor włosów i skóry oraz wzrost. Istnieje też szansa, że niedługo eksperci będą  w stanie wskazać także przybliżony wiek osoby, od której pochodzi ujawniony na miejscu oględzin ślad krwi, śliny, nasienia, włosów czy innej tkanki.

Efektem ekspertyzy predykcji genetycznej cech fizycznych będzie mniej lub bardziej bogaty w szczegóły opis cech fizycznych poszukiwanego sprawcy, który można przekazać jednostkom policji czy opublikować w mediach. Możliwe też zapewne będzie przetworzenie tego opisu na wersję graficzną, co powinno zdecydowanie poprawić efektywność jego typowania czy poszukiwania.

Szczegółowe wskazywanie przesłanek, które uzasadniają przedstawione w tym artykule informacje przekracza zarówno kompetencje merytoryczne autora, jak i konwencję cyklu.

Czytelnikom zainteresowanym pogłębieniem wiedzy z zakresu genetycznego profilowania wypadnie zarekomendować lekturę bardziej specjalistyczną. Przykładem z ostatniego czasu może  być artykuł Andrzeja Dońca pt. Portretowanie genetyczne opublikowany w zbiorze A. Gruszczyńskiej, A. Dońca i P. Wąsika /red./ Nauki Sądowe. Interdyscyplinarność kluczem do prawdy, Kraków 2015 s. 89 i nast. Książkę wydało Koło Naukowe Kryminalistyki UJ im. Prof. Tadeusza Hanauska w ramach cyklu: Biblioteka Katedry Kryminalistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

O możliwościach, jakie daje współczesna analiza DNA w zakresie opracowania portretu nieznanej osoby na podstawie materiału biologicznego, ciekawie piszą Wojciech Branicki i Tomasz Kupiec w najnowszej pracy poświęconej narzędziom śledczym w genetyce sądowej.

Autorzy Ci zauważają, że zidentyfikowano już wiele genów, które odpowiadają za "determinację różnych cech fizycznych, w tym koloru oczu, włosów i skóry, wzrostu i budowy ciała, kształtu twarzoczaszki, kształtu i dystrybucji włosów oraz innych, trudniej rozpoznawalnych cech fenotypowych". Z opracowania możemy dowiedzieć się np, że najwyższa dokładność przewidywania koloru włosów ma miejsce w przypadku włosów rudych, a  przewidywanie zielonego koloru oczu obarczone jest dużym ryzykiem błędu. Z kolei, mniejsze ryzyko błędu zachodzi w przypadku oczu koloru niebieskiego i brązowego. Niebieski kolor oczu dodatkowo wskazuje na prawdopodobieństwo pochodzenia biogeograficznego, gdyż ten kolor występuje niemal wyłącznie w populacjach europejskich.

W przypadku oceny wieku człowieka najbardziej obiecujące jest badanie krwi, ale pojawiają się informacje o markerach skutecznych dla nasienia, śliny i kości. Bardziej precyzyjne wyniki uzyskuje się w przypadku osób najmłodszych, przy czym nie bez znaczenia pozostaje też tryb życia osoby, której materiał genetyczny poddano badaniom [patrz: W. Branicki, T. Kupiec, Ekspertyza genetyczna. Narzędzia śledcze w genetyce sądowej, /w/: M. Kała. D. Wilk, J. Wójcikiewicz (red. nauk.), Ekspertyza sądowa. Zagadnienia wybrane, Wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2017 s. 249 i nast.]

Wdrożenie metod predykcji genetycznej cech fizycznych do rutynowej praktyki zapewne wymaga jeszcze trochę czasu, badań i doświadczeń. Czas ten jednak z całą pewnością nadejdzie i nastąpi to zapewne szybciej niż może się wydawać.

Podkreślić jednak należy, że wiarygodne modele matematyczne pozwalające na równoczesne przewidywanie fenotypu pigmentowego człowieka - koloru oczu, skóry i włosów oraz pochodzenia biogeograficznego wykorzystywane są już w Polsce, m.in. w Pracowni Genetyki Sądowej IES w Krakowie [patrz: Magdalena Marcińska, Portretowanie genetyczne sprawcy przestępstwa, /w/ Materiały IV Konferencji pt. Znaczenie śladów kryminalistycznych w rekonstrukcji przebiegu zdarzenia, Kraków 21 października 2019 r.].

Niezależnie jednak od postępu badań naukowych i praktyki eksperckiej, konieczna jest świadomość, że przewidywanie wyglądu człowieka na podstawie śladów biologicznych nie jest zadaniem łatwym, a wykorzystywane do tego celu modele matematyczne pozwalają jedynie na wnioski o różnym stopniu prawdopodobieństwa. Podobnie, jak w przypadku klasycznej ekspertyzy identyfikacyjnej DNA, bezkrytyczne przypisywanie im wartości absolutnej może stać się źródłem poważnej pomyłki. 

Pamiętać bowiem należy, że nowoczesne metody badawcze pozwalają na ujawnianie DNA już na poziomie tzw. śladów dotykowych, a wraz ze wzrostem czułości metod analizy DNA w sposób naturalny rośnie też z różnych powodów ryzyko popełnienia błędu. Podobnie jak w pozostałych naukach sądowych, także w genetyce sądowej, wobec ogromnego postępu techniki, problemem kluczowym staje się ocena dowodu naukowego, w tym zwłaszcza interpretacja wyniku badania laboratoryjnego.

Jan WOJTASIK

pogoda.net