Kraina daglezji i cyprysów. Jak na realia Borów Tarnowskich, tytuł już na pierwszy rzut oka wydaje się nazbyt patetyczny. Do pewnego stopnia też taki jest i trudno zaprzeczyć, że został dobrany z pełnym zamysłem. Na obszarze dawnej Puszczy Tarnowskiej, pomimo dominanty monokultury sosnowej, spotkać można niekiedy miejsca zaskakujące odmiennością upraw. Tytułowa "Kraina" jest tego znakomitym przykładem.

Niezależnie od tego, czy przemieszczamy się wzdłuż linii oddziałowej wschód-zachód czy Lipińską Drogą z północnego zachodu na południowy wschód, w części Borów Tarnowskich administrowanych przez Nadleśnictwo Nowa Sól, na wysokości oddziału oznaczonego numerem "150", natrafimy na niezwykły przykład współwystępowania dwóch gatunków uważanych za obce pierwotnym lasom europejskim. Mam na myśli rosnące w otoczeniu sosnowo-bukowym - daglezje i cyprysy. Od razu dodajmy: jedne i drugie zostały nasadzone w sposób sztuczny.

Zacznijmy jednak od początku. Lipińska Droga należy do najstarszych na obszarze dawnej Puszczy Tarnowskiej. Jej pierwotny kształt widoczny jest już na mapie baronatu siedlisko-bytomskiego z 1662 r. Potem kopiują ją kolejne mapy w następnych stuleciach, aż po czasy współczesne. Musiała być ważna dla gospodarzy Puszczy, skoro na wielu jej fragmentach po dzień dzisiejszy zachowały się fragmenty dawnych alei śródleśnych.

Przykładem starszym są relikty alei dębowej na północ od oddziału 150, młodszym – aleje daglezjowe zlokalizowane w obrębie i na obrzeżach tego oddziału.

Zwracają na siebie uwagę przede wszystkim pozostałości po dawnej alei daglezjowej przy samej Drodze Lipińskiej. Składa się na nie 13 drzew tego gatunku. Po stronie południowej oddziału 150, wzdłuż biegnącej ze wschodu na zachód linii oddziałowej 150/169 natrafiamy na  kolejną aleję daglezjową rozciągającą na przestrzeni ponad 300 m. Liczy ona aż 35 dorodnych drzew i prezentuje się imponująco.

Średni obwód ich pni na wysokości pierśnicy wynosi 250 cm, ale rekordzistka – pierwsza z kierunku zachodniego – liczy sobie aż 310 cm obwodu na tej wysokości.

Południowo-zachodni sektor oddziału 150 co do zasady cechuje się bogactwem gatunkowym. Poza roślinnością typową dla obszaru, natrafimy tu np. na kilkanaście kasztanowców, a także na spore poletko paproci z rzadka tylko porośnięte sosnami.

Po stronie przeciwnej,  w rogu sąsiedniego oddziału o numerze 169 widoczne jest wyraźne wzniesienie terenowe pochodzenia naturalnego. Rosną na nim sosny, ale uwagę zwracają przede wszystkim liczne i mocno rozrośnięte paprocie. 

Okolica nie robi przy tym wrażenia zbyt suchej. Przecinają ją rowy odwadniające, a ziemię okrywa dywan traw typowych dla środowiska obfitego w wilgoć. W tym kontekście warto jeszcze nadmienić, że ok. 120 m. w kierunku zachodnim przy linii oddziałowej 151/170 znajduje się głębokie oczko wodne owalnego kształtu o wymiarach ok. 8 x 4 m. Tuż obok widoczny jest paśnik.

Powstaje jednak pytanie – co z tytułowymi cyprysami. Dotarcie do nich wymaga przemieszczenia się na zupełnie przeciwny, czyli północno-wschodni sektor oddziału 150.

Dostajemy się tam linią oddziałową 149/150, czyli od wschodu. Już wzdłuż tej linii widzimy rosnący przy leśnej drodze kolejny szpaler dorodnych daglezji. Natomiast poszukiwane cyprysy, a dokładniej ich odmiana zwana cyprysikiem Lawsona, ukryły się pododdziale oznaczonym na leśnych mapach literą "b". Można je odszukać poruszając się wewnątrz oddziałową drogą od strony północnej. Większość ukryła się pomiędzy sosnami i daglezjami. Niektóre rosną tuż przy wspomnianej drodze.

Nasze cyprysiki nie przypominają jednak okazów pielęgnowanych w ogrodach czy parkach. Ściśnięte w leśnej gęstwie nie imponują ani wysokością ani obfitością gałęzi. Części zielone są stosunkowo niewielkie, zlokalizowane na ogół daleko od ziemi i "giną" pośród koron innych iglastych drzew. Obwód pni na wysokości pierśnicy waha się od 50 do 110 cm. Niektóre są niestety wyraźnie chore.

Podkreślić jednak należy, że jest ich co najmniej kilkadziesiąt. Już to samo w sobie jest ewenementem naszych lasów. Nie ma też wątpliwości, że zlokalizowane są w miejscu wyjątkowym, celowo ukształtowanym przez leśników ok. 150 lat temu. Przemawia za tym nie tylko kondycja najstarszych drzew. Potwierdzeniem planowości nasadzeń są także charakterystyczne wydzielenia na starych mapach. Przykładem podpięty poniżej fragment niemieckiej mapy z 1894 r. Wyraźny obrys w północno-wschodniej części współczesnego oddziału 150 odczytać należy prawdopodobnie jako teren tzw. powierzchni próbnej. Powierzchnie takie służyły badaniu zdolności aklimatyzacji obcych gatunków w konkretnych warunkach środowiskowych, a w dalszej perspektywie - ich użyteczności gospodarczej.

Pierwsze doświadczenia z gatunkami obcymi, w tym z daglezjami, rozpoczęto na Śląsku w 1794 r. W roku 1881 rozpoczęło się zakładanie powierzchni doświadczalnych na dużą skalę. Dotyczyło to przede wszystkim daglezji, ale także czerwonego dębu. Drzewa z tych plantacji liczą obecnie blisko 140 lat. Wiek daglezji z tytułowej "Krainy" w opisie taksacyjnym drzewostanu Banku Danych o Lasach wskazano w 2018 r. na 127 lat. Oznacza to, że plantacja ta powstała kilkanaście lat później.

Swoim rozmiarem powierzchnie doświadczalne z zasady nie przekraczały kilkudziesięciu arów. Oznaczano je niekiedy symboliką szkółek drzewnych [niem. Baumschule]. 

Ze wskazanej mapy możemy jedynie wyczytać, że w obrębie wydzielenia rosną także drzewa liściaste, podczas, gdy w otaczających je oddziałach znajdują się wyłącznie plantacje drzew iglastych.

Do puszczańskiej Krainy Daglezji i Cyprysów powinny wybrać się zarówno osoby zainteresowane tematyką przyrodniczą, jak i osoby wrażliwe na estetyczne walory lasu, zwłaszcza piękno okazałych drzew.

Najłatwiej ją odnaleźć od strony Borowca. Przy północno-wschodnim krańcu tej miejscowości szukamy dojazdu pożarowego "11", czyli Lipińskiej Drogi. Przemieszczając się zgodnie z oznakowaniem w kierunku północno-zachodnim za ok. 1,6 km trafiamy do oddziału 150. Naszą wyprawę można oczywiście rozpocząć z drogi wojewódzkiej "315" w pobliżu Lipin. Wówczas kierunek przemieszczania się "11" będzie przeciwny, ale odległość do pokonania znacznie większa. Rowerzyści mogą skorzystać z ułatwienia nawigacyjnego, jakie stwarza zielony szlak Wiatraków i Jezior, a miłośnicy czasów późnego romantyzmu z Drogi Geibla. Obydwa te szlaki krzyżują się z Lipińską Drogą w niedalekiej odległości od celu wyprawy.

W pobliżu można zobaczyć ponadto Głaz Widmo, Studnię Ducha Puszczy czy Szwedzkie Szańce w okolicach dawnej leśniczówki Czerwonak.

Jan WOJTASIK


Dane orientacyjne dla GPS:

Dł. geogr. 15°51'62" E

Szer. geogr. 51°48'87" N

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano m.in. fragment mapy "Puszcza Tarnowska - Jodłowskie Trasy Rekreacyjne" Wydawnictwa Sygnatura Zakład Kartograficzny, Wyd. II/2017 oraz skan mapy Portalu "GoogleMaps"

 

 

 

 

 

 

 

pogoda.net