Dębowa Enklawa. W południowo-wschodnim sektorze oddziału "16h" Borów Tarnowskich w części administrowanej przez Nadleśnictwo Sława Śląska w przerzedzonym lesie sosnowym natrafić można na grupę 10 dębów w różnym wieku i zróżnicowanej rozpiętości obwodu na wysokości pierśnicy.

Trzy spośród nich są wyraźnie młodsze od pozostałych. Najmniejszy liczy w obwodzie 110 cm, największy 260 cm. Wszystkie, poza trzema wskazanymi jako najmłodsze, rozrzucone są po łagodnym stoku pobliskiego wzniesienia w różnych, zwykle kilkudziesięcio-metrowych odległościach od siebie. Z opisu taksacyjnego drzewostanu Banku Danych o Lasach wynika, że rosnące miejscami dęby bezszypułkowe w roku 2018 liczyły sobie 107 lat, a otaczający je drzewostan składał się przede wszystkim z 63 letnich sosen oraz miejscami tylko rosnącej brzozy i świerka w tym samym wieku.

Od linii oddziałowej 16/28 Dębowa Enklawa oddzielona są pasem dość gęstego zadrzewienia sosnowo-świerkowego. Świerki robią wrażenie posadzonych zdecydowanie później. Wspomniany pas ochronny sprawia, że urok dębowej enklawy trudno zauważyć bez zanurzenia się do wnętrza lasu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że miejsce jest urokliwe i warte zobaczenia przez każdego miłośnika leśnych atrakcji.

Zastanawiać musi natomiast sama lokalizacja tej dębowej wyspy. Na obszarze dawnej Puszczy Tarnowskiej zwykle spotykamy pojedyncze okazy dębów starszych albo większe siedliska młodnika dębowego. Opisana tu sytuacja nie należy do żadnej z nich. Z wyjątkiem dębu rosnącego tuż przy linii oddziałowej 15/16, żaden z pozostałych nie mógłby stanowić też elementu leśnej alei. Przynajmniej obecnie nie da się takiego skojarzenia obronić.

Możliwe jednak, że kiedyś było inaczej. Na mapie wydanej w 1894 r. widać wyraźnie, że w miejscu, gdzie współcześnie lokujemy obszar Dębowej Enklawy istniał splot kilku dróg i ścieżek leśnych. Sensu istnienia niektórych z nich nawet trudno się dzisiaj domyślać. Racjonalne rozwiązania komunikacyjne zupełnie ich nie tłumaczą. 

Obecnie, poza liniami oddziałowymi i drodze prowadzącej w kierunku Wodnej Góry i Dębowego Jaru, po większości z nich nie ma już śladu.

Gdyby jednak przyjąć założenie, że pod koniec XIX w. gospodarz lasu chciał w jakiś dostępny mu sposób  podkreślić urok okolicy i z tej przyczyny przy zbiegających się drogach posadził dęby, z których część przetrwała do czasów dzisiejszych? Za takim argumentem pośrednio może przemawiać fakt, że najbliższemu wzniesieniu już nadano nazwę własną "Dachsberge" lub o brzmieniu zbliżonym. Niepewność wynika z faktu, że napis na dostępnej mapie z XIX w. jest słabo czytelny.

Może było jeszcze inaczej i po prostu ścieżki utworzono na takiej zasadzie, jak powstają one w parkach typu angielskiego.

Przy takich założeniach geneza powstania Enklawy byłaby z pewnością łatwiejsza do zrozumienia, chociaż jest to tylko hipoteza i nie musi odpowiadać prawdzie. Może po prostu dęby upodobały sobie nasłoneczniony stok i naturalną koleją losów odnawiają się z pokolenia na pokolenie.

Dębową Enklawę najłatwiej znajdziemy przemieszczając się drogą pożarową nr "36" od strony Dąbrowna. Po dojechaniu do linii oddziałowej 16/28 skręcamy w lewo. Po 200 m. jesteśmy u celu.

Na przedłużeniu drogi pożarowej "36" natrafimy na oryginalny fragment Starej Drogi Pocztowej. Natomiast do najważniejszych atrakcji w pobliżu Enklawy zaliczyć należy Wodną Górę. Nieco tylko dalej znajdziemy Dębowy Jar.

Jan WOJTASIK





Dane orientacyjne dla GPS:

Dł. geogr. 15°51'53" E

Szer. geogr. 51°55'42" N

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano m.in. mapy: Puszcza Tarnowska. Jodłowskie Trasy Rekreacyjne, Wydawnictwo SYGNATURA Zakład Kartograficzny, Wydanie I,  2015 oraz mapę Nadleśnictwa Sława Śląska

pogoda.net