Wysoka Hala. Niewiele jest miejsc na mapach turystycznych, którym przypisano taką wielość alternatywnych nazw, jak właśnie Wysokiej Hali. Wzniesienie o którym mowa znajdziemy w oddziałach leśnych nr 77 i 111 Borów Tarnowskich. To, w moim przekonaniu, najbardziej zróżnicowane i atrakcyjne krajobrazowo miejsce na obszarze d. Puszczy Tarnowskiej.

Najczęściej nazywane jest ono Halą Almy [d. niem. Alma's Höh]. Inne spotykane równoważniki nazwowe to Wzgórze Karolatu, Grzbiet Karolatu czy nawet Dębowiec.

Nie jest to przypadek. Po II wojnie światowej nie od razu przyjęła się tradycja przydawania nazw własnych wyróżniającym się z krajobrazu obiektom przyrodniczym. Tragiczne doświadczenia wojny sprawiły, że do nazw niemieckich nawiązywano niechętnie, a nazwy o rodowodzie słowiańskim nie zawsze były już dostępne. Stąd np., wyraźniejsze wzniesienia oznaczano na mapach po prostu liczbami odpowiadającymi wysokościom szczytów nad poziomem morza.

Z czasem sytuacja zaczęła ulegać zmianie, a poczucie więzi z najbliższą okolicą miejsca zamieszkania, coraz częściej też urodzenia, sprawiło, że opinie znawców zagadnień regionalnych – przyrodników czy historyków stały się bardziej  dostrzegalne. Ci jednak często mieli swoje onomastyczne priorytety i w konsekwencji nie zawsze mówili jednym głosem.

Autorzy pierwszej turystycznej mapy Puszczy Tarnowskiej Wysoką Halę nazwali "Halą Almy". Wyszli z założenia, że nazwa niemiecka wywodzi się z tradycji romantycznej. Druga żona księcia Henryka Schönaicha - właściciela Puszczy Carolath w XIX w. i zarazem pana na Siedlisku, miała na imię Alma i zapewne wyróżniające się z otoczenia wzniesienie nazwano na jej cześć. Ich zdaniem, podobnie jak w przypadku Gaju Wandy, zwyczaj ten należy uszanować.

Można jednak spotkać pogląd, że niemiecka nazwa wzgórza nie ma charakteru odimiennego i niemiecką nazwę "Alma's Höh" należy rozumieć i tłumaczyć po prostu jako "Wysoką Halę". Nie roszczę sobie prawa do rozstrzygania tego problemu. Ostateczny głos powinien zapewne należeć do językoznawców.

Należy też zauważyć, że na niektórych, zwłaszcza ostatnio wydawanych mapach, szczytową partię Wysokiej Hali nazwano Dębowcem. Pomysłodawcę takiej nazwy z pewnością natchnął fakt, że znaczny fragment wzgórza pokryty jest dębowym lasem.

Wierzchołek Wysokiej Hali sięga 119 m. n.p.m. i otwiera od strony południowej pasmo kilku innych jeszcze wzniesień pochodzenia polodowcowego, a porośnięte drzewami zbocza eksploatowane są przez drwali, myśliwych, grzybiarzy i amatorów jagód. 

W miejscu, gdzie obecnie wkopany jest prostopadłościenny kamienny głaz, stała kiedyś drewniana konstrukcja punktu triangulacyjnego, wykorzystywana niekiedy jako wieża widokowa. Możliwe, że taką funkcje uda się jeszcze miejscu temu przywrócić, gdyż Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów i gospodarz terenu – Nadleśnictwo Sława Śląska planują postawienie tu wieży widokowej.

Niektóre przekazy mówią też o wykorzystywaniu wzniesienia dla celów militarnych podczas wojny i uruchomieniu tu radiostacji lub innej podobnej instalacji wojskowej.

Na południe od wspomnianego kamienia, tuż pod samym szczytem Wysokiej Hali, widoczny jest wyraźny uskok z zagłębieniem i licznymi śladami dzikich zwierząt. Niekiedy w zagłębieniu dłużej utrzymuje się woda i miejsce spełnia rolę wodopoju. To sytuacja charakterystyczna dla Puszczy Tarnowskiej. W tym i wielu innych miejscach przed laty wydobywano metodą odkrywkową piasek. Na mapie z 1894 r. miejsce wyraźnie oznaczono literami "Sgr", co oznacza kopalnię piasku. Zasoby tego surowca skończyły się lub nie był on już potrzebny. Po piaskowni pozostały zagłębienia z resztkami nieprzepuszczającej wodę gliny. Stąd na Wysokiej Hali woda opadowa utrzymuje się niekiedy dość długo, a liczna tej okolicy zwierzyna wykorzystuje ją do gaszenia pragnienia.

Na przedłużeniu wzniesienia w kierunku północnym łatwo zaś odnajdziemy Krainę Leśnych Ostańców. Rozrzucone nieregularnie po obu stronach stoku ostańce, czyli stare, często już wyraźnie zamierające, dęby są prawdziwą perełką d. Puszczy. Jest ich około dwadzieścia.

Paradoksalnie, naszych czasów doczekały tylko te spośród najstarszych drzew puszczańskich, które z powodu asymetrii, krzywizn i poskręcania nie nadawały się do dalszej obróbki, a zarazem szczęśliwy bieg losu, a może jeszcze bardziej przezorność leśników uchroniła je przez wycięciem na opał. Niektóre z nich robią wręcz niesamowite wrażenie. Przykładem może być chociażby "Aportujący Piesek".

Od strony południowo-zachodniej U podnóża Wysokiej Hali możemy podziwiać m.in. pozostałości po nasypie d. kolejki wąskotorowej, Spalonej Leśniczówki czy osobliwość przyrodniczą - "Słoniową Łapę". Nieco bardziej na południe natrafimy na Dębówko – nieistniejącą od czasów powojennych leśną osadę z karczmą na skrzyżowaniu ważnych kiedyś puszczańskich dróg.

Wysoką Halę najłatwiej odszukać od strony Dębówka, a więc z drogi wojewódzkiej 325. W tym celu z urządzonego przez Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów leśnego punktu odpoczynku udajemy się czerwoną JTR ok. 700 m. w kierunku północnym. Potem wystarczy podejść 150 m. w prawo i jesteśmy na przełęczy. Z tego miejsca kolejne 80 m. w prawo doprowadzi nas do znaku informującego o osiągnięciu najwyższego punktu wzniesienia.

Jan WOJTASIK



Dane orientacyjne dla GPS:

Dł. geogr. 15°57'35" E

Szer. geogr. 51°50'36" N

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano mapę: Puszcza Tarnowska. Jodłowskie Trasy Rekreacyjne, Wydawnictwo SYGNATURA Zakład Kartograficzny, Wydanie I,  2015 oraz skan pobrany ze strony internetowej "geoportal.gov.pl"

pogoda.net