Pawilony Myśliwskie księcia Henryka. Termin ten obejmuje kompleks zabudowań powstałych w centrum d. Puszczy Tarnowskiej przed 1844 r. „Heinrichlust”, gdyż taka nazwa przyjęła się pierwotnie, zbudowano w przysłowiowym sercu puszczy, mniej więcej w połowie odległości między Siedliskiem a Tarnowem Jeziernym.

Miejsce to zlokalizowane zostało w południowej części oddziału leśnego "84" współczesnych Borów Tarnowskich administrowanych przez Nadleśnictwo Sława Śląska. Stanowiło ono zapewne fragment założenia parkowego wchodzącego w skład większej całości związanej z zamkiem w Siedlisku. W połowie XIX w. takie rozwiązania były często spotykane.

Fundatorem był ówczesny władca księstwa bytomsko-siedliskiego książę Henryk. Termin "Heinrichlust" nie jest jednoznaczny. Przyjęło się jednak, że nazwa ta oznacza coś zbliżonego do „radości, przyjemności Henryka”. W tym odludnym, ale sympatycznie urządzonym miejscu książę  Heinrich Schönaich lubił spędzać czas wolny od obowiązków wojskowych czy spraw zarządzania swoim księstwem.

Książę ten uczynił z leśnej rezydencji swoiste miejsce kontemplacji. Musiało tu być naprawdę sympatycznie, skoro pawilony upodobał też sobie niemiecki poeta romantyczny Emanuel Geibel, który gościł tu wielokrotnie. Odpoczywał i znajdował natchnienie do pisania. Niedaleko Heinrichlust'u znajdował się urokliwy zakątek leśny nazywany Gajem Wandy [niem. Wandashain]. Charakteryzuje je duże pole kasztanowców i liczny starodrzew dębowy i bukowy. Sporo dorodnych dębów wycięto w ostatnich latach. Ślady po nich, a także pnie po generacji jeszcze starszych drzew łatwo można znaleźć w okolicy.

Przekaz podaje, że na południe od Heinrichlust miał znajdowac się czarny dąb nazywany "Umarłym Krawcem". To pod nim w roku 1832 znaleziono zwłoki mężczyzny, który zabłądził w lesie w drodze ze Strzeszkowa do Bytomia Odrzańskiego, połozył się na ziemi i zamarzł.

Zabudowania pawilonów przetrwały do końca II wojny światowej. Po przetoczeniu się frontu zostały częściowo zniszczone. Reszty dokonał upływ czasu i pospolici rabusie. Pomimo prowadzonych poszukiwań nie udało się odnaleźć fotografii, rysunków czy planów przedstawiających dawny wygląd 'Radości".

Obszar pawilonów otoczony został przez leśników formą biernej ochrony lasu. Nie dokonywano na nim żadnych prac typowych dla intensywnej gospodarki leśnej. Przez pewien czas miejscem opiekowali się myśliwy z Koła Łowieckiego "Wilk", którzy postawili tu betonowe koryto służące leśnej zwierzynie za wodopój. System działał do czasu kradzieży zabytkowej pompy.

Obecnie w studni nie ma już wody. Z niektórych opinii wynika, że spowodowane jest to istotnym obniżeniem poziomu wód gruntowych wygenerowanym przez pobliskie kopalnie miedzi.

Turyści mogą oglądać wyraźne zarysy fundamentów dawnych obiektów, piwniczne wykopy, zachowane niewielkie fragmenty murów, a przede wszystkim resztki roślinności charakterystycznej dla przydomowych ogrodów.

Na pamiątkę pobytu poety w oznaczeniach szlakowych i na mapach turystycznych miejsce to nazywane jest ostatnio "Zamkiem Geibel'a".

W latach 2014/2015 miejsce zostało uporządkowane przez Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów. Wspólnie z Nadleśnictwem Sława Śląska przygotowano tutaj leśny punkt odpoczynku [LPO], postawiono też tablicę z odpowiednią informacją i mapą orientacyjną.

Do "Zamku Geibel'a" można z Jodłowa łatwo dojechać pomarańczową trasą rekreacyjną [JTR]. Z Siedliska czy Borowca najłatwiej to uczynić korzystając z odtworzonej niedawno "Drogi Geibla" lub zielonego szlaku rowerowego "Jezior i Wiatraków". W tym ostatnim przypadku najlepiej zjechać ze szlaku przy "Czerwonej Małpie" i leśną linią oddziałową skierować się na wschód.

Jan WOJTASIK

Dane orientacyjne dla GPS:

Dł. geogr. 15°55'4" E

Szer. geogr. 51°50'4" N

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano mapę: Puszcza Tarnowska. Jodłowskie Trasy Rekreacyjne, Wydawnictwo SYGNATURA Zakład Kartograficzny, Wydanie I,  2015

 

pogoda.net