Zgodnie z przepisem art. 44a ustawy o prokuraturze, prokurator jest obowiązany stale podnosić kwalifikacje zawodowe, w tym uczestniczyć w szkoleniach i innych formach doskonalenia zawodowego. Analiza tego przepisu prowadzi do wniosku, że sposoby podnoszenia kwalifikacji zawodowych prokuratora mogą być bardzo różne.

Jedną z nich są konferencje międzynarodowe, których zasadniczym celem jest poznanie rozwiązań prawnych oraz praktycznych metod działania prokuratorów w innych krajach. Ta forma aktywności szkoleniowej była szczególnie popularna w czasie poprzedzającym wstąpienie Polski do Unii Europejskiej.

W latach 2000 – 2004 prokuratorzy Polski zachodniej i południowej najczęściej chyba wymieniali się wiedzą i doświadczeniami oraz uzgadniali zasady współdziałania ze swoim kolegami z Czech i Niemiec. Bywało, że goście z tych krajów przyjeżdżali za Ziemię Lubuską czy Dolny Śląsk.

Jedno z takich spotkań odbyło się w Karpaczu. Podczas przerwy w obradach gospodarz konferencji – Prokurator Apelacyjny we Wrocławiu - zaproponował "innowacyjną metodę szkolenia" z zakresu zwalczania napadów rabunkowych na banki.  Wyjaśnił, że chodzi o połączoną z bezpośrednią obserwacją praktykę zwalczania tego rodzaju zagrożenia w pobliskich Ściegnach.

Widok, jaki zastali uczestnicy szkolenia po zjawieniu na miejscu zdarzenia, jednoznacznie wskazywał, że chodziło mu o zapoznanie się z praktyką już nieco historyczną, ale – jako się rzekło wcześniej – drogi do podnoszenia kwalifikacji zawodowych mogą być bardzo różne. Wszak to "historia jest nauczycielką życia", jak mawiali starożytni Rzymianie. Tym samym pokazu poskromienia bandy rabusiów w Western City, jako metody szkolenia, nie należało w żadnym wypadku dyskwalifikować.

Przechowywane w domowym archiwum fotografie nie pokazują wprawdzie samego napadu i kontrakcji podjętej przez dzielnego szeryfa oraz jego ludzi, ale dokumentują wiernie towarzyszące zajęciom emocje uczestników konferencji.

Na pierwszej fotografii widać wyraźnie ogromną koncentrację uwagi na rozwijającej się pod bankiem akcji; drugie zdjęcie wykonano już nieco później, gdy wszystko dobrze się skończyło i można było spokojnie dokonać czaso-przestrzennej rekonstrukcji zdarzenia oraz omówić jego aspekty prawne.

Jan WOJTASIK

 

pogoda.net